Wiadomości Historyczne

Symbolika minut

Poznawanie przeszłości trudno sobie wyobrazić bez osadzenia w tzw. czasie historycznym. Dla wielu osób reminiscencją szkolnego kursu historii pozostała konieczność zapamiętywania dat, co raczej zniechęcało niż zachęcało do zainteresowania się tym przedmiotem. Jednak daty wydarzeń są immanentną częścią pamięci historycznej i nie tylko układają je w porządku chronologicznym, lecz także przy różnego rodzaju rocznicach, obchodach i jubileuszach służą do wyrażenia określonego stosunku do przeszłości.

Do okresu nowożytnego najczęściej wystarczało osadzenie wydarzeń w skali roku, później coraz większe znaczenie zaczęły odgrywać daty dzienne, stając się niekiedy słupami milowymi historycznych zmian (3 maja, 4 lipca, 14 lipca). Natomiast dla niektórych wydarzeń z wieku XX nawet taka dokładność przestała wystarczać. Zwłaszcza jeśli z czasem nabierały one znaczenia symbolicznego. Współcześnie funkcjonują w świadomości lokalnych, regionalnych, narodowych lub ponadnarodowych społeczności (w różnej skali i o różnym zasięgu) momenty nawiązujące do wydarzeń z przeszłości przywoływane nie tylko z dokładnością do daty dziennej, ale nawet do konkretnej minuty.

Zdarzenie takie może mieć charakter legendarny, jak w wypadku granego co godzinę hejnału z mariackiej wieży w Krakowie, urywanego gwałtownie na pamiątkę tatarskiej strzały, która uśmierciła trębacza (szczególnie ważna jest godz. 12.00, gdy dzięki transmisji na falach Programu I Polskiego Radia hejnał ten słyszalny jest na całym świecie – i co nie mniej ważne – od 1927 r. pozwala na regulowanie zegarków, gdyż poprzedza go precyzyjny sygnał czasu). Każdego dnia, w samo południe, obserwować można na ratuszowej wieży w Poznaniu trykające się koziołki, których pierwowzorem miała być para ich pobratymców – uciekinierów spod rzeźnickiego noża. Zresztą nie musi to być nawet pełna godzina – w oknie jednej z kamienic przy bydgoskim Starym Rynku pojawia się codziennie o godz. 13.13 i 21.13 postać Mistrza Twardowskiego „wśród kłębów dymu i przy akompaniamencie muzyki”. Inscenizacja przygotowana jako turystyczna atrakcja związana jest z legendą o pobycie czarnoksiężnika w tym mieście w 1560 r. w „Gospodzie pod Zgorzelcem”[1].

 

Największy konflikt światowy

Chyba jednak najlepszym przykładem wydarzenia historycznego, gdzie nie tylko dzień, lecz także godzina i minuta odgrywają istotne znaczenie, jest czas rozpoczęcia i zakończenia II wojny światowej. Co jakiś czas na łamach prasy i w publikacjach historycznych pojawiają się rozważania na temat momentu zaatakowania Polski przez Niemców w 1939 r. Podawana niekiedy w podręcznikach do historii godz. 4.45 jako czas rozpoczęcia ostrzału Półwyspu Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein jest dziś często traktowana jako symboliczna[2]. Także teza, że pierwszy ofiarą hitlerowskiej napaści stał się Wieluń, który został zbombardowany o 4.40 ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.

Różnice występują także w ówczesnych oficjalnych dokumentach i wypowiedziach. W „Fall Weiss” – planie ataku na Polskę wyznaczono godzinę rozpoczęcia działań na 4.45; w porannym komunikacie Polskiego Radia 1 września podano godz. 5.40. Tymczasem Adolf Hitler w przemówieniu wygłoszonym trzy godziny później wymienił godz. 5.45[3], co było prawdopodobnie spowodowane chęcią propagandowego przedstawienia niemieckiego ataku jako odpowiedzi na podjęte nieco wcześniej działania polskie[4]. Najbliższe prawdy będzie zapewne stwierdzenie, że II wojna światowa rozpoczęła się nad ranem 1 września 1939 r.

Także data zakończenia działań wojennych w Europie stwarza trudności interpretacyjne. Niemiecka kapitulacja przed dowództwem zachodnich aliantów złożona 7 maja o godz. 2.41 powtórzona została w obecności marszałka G. Żukowa dzień później o godz. 23.01 czasu środkowoeuropejskiego. Jednak według czasu moskiewskiego był to już dzień następny – 9 maja, godz. 1.01. Taka była geneza trwającego w latach „zimnej wojny” i utrzymującego się do dziś podziału między państwami świętującymi zakończenie wojny 8 lub 9 maja[5]. Pewną próbą pogodzenia stanowisk była rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 22 listopada 2004 r., na mocy której ustanowiono dni 8 i 9 maja „czasem pamięci i jedności ofiar II wojny światowej[6].

Ostateczne zakończenie tego krwawego, światowego konfliktu aktem kapitulacji Japonii, którego podpisanie nastąpiło 2 września 1945 r. na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej pancernika USS „Missouri”, znane jest z minutową dokładnością, gdyż 23-minutowa uroczystość transmitowana była na falach radiowych – o godz. 9.04 podpis złożył minister spraw zagranicznych Japonii Mamoru Shigemitsu, a cztery minuty później warunki kapitulacji zaakceptował swoim podpisem gen. Douglas MacArthur, głównodowodzący sił sprzymierzonych na Pacyfiku[7].

     W Polsce z okresu II wojny światowej jeszcze dwa wydarzenia wspominane są z dokładnością „co do minuty”. Pierwsze z nich, w świadomości społecznej najbardziej utrwalone, to słynna „godzina W”, czyli 17.00 – początek powstania warszawskiego 1 sierpnia 1944 r. Ten rocznicowy moment, choć celebrowany od wielu lat, szczególnie w ostatnim czasie zyskał wymiar masowy – począwszy od uruchamiania w wielu polskich miastach syren alarmowych i kościelnych dzwonów, przez oficjalne obchody przy Pomniku Gloria Victis na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, a kończąc na oddolnych, społecznych inicjatywach oddawania hołdu powstańcom warszawskim, m.in. na Placu Zamkowym czy Rondzie Dmowskiego.

     Drugie wydarzenie ma charakter nieco mniej spektakularny, choć nie mniej dramatyczne są związane z nim okoliczności. Podczas kampanii wrześniowej i oblężenia Warszawy, w wyniku pożaru Zamku Królewskiego 17 września 1939 r., ponad trzystuletni zegar na wieży zamkowej został poważnie uszkodzony[8]. Jego wskazówki zatrzymały się na godz. 11.15. I w tym położeniu pozostawały aż do całkowitego zniszczenia Zamku przez hitlerowców w 1944 r. Gdy po kilku dziesięcioleciach zakończono pierwszy etap odbudowy królewskiej rezydencji i na wieży znów zainstalowano zegar, jego wskazówki ruszyły ponownie o godz. 11.15 – po 34 latach, 10 miesiącach i 2 dniach[9]. Godzina ta została upamiętniona w jeszcze inny sposób – nieustannie wskazuje ją jedna z tarcz zamkowego czasomierza[10]. Ponadto część zegarów z kolekcji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego eksponowanych w salach zamkowych ma ustawione wskazówki na tę godzinę. Dodatkowo o tejże godzinie i minucie codziennie z Wieży Zegarowej grany jest od 1995 r. hejnał (skomponowany przez Zbigniewa Bagińskiego na motywach Warszawianki i Marszu Mokotowa)[11].

Nadzór nad pracami przy odbudowie zegara, a potem wieloletnią opiekę nad jego mechanizmem sprawował Zdzisław Mrugalski, osoba niezmiernie zasłużona w środowisku zegarmistrzów polskich. Po jego śmierci 22 października 2017 r. Klub Miłośników Zegarów i Zegarków (którego Mrugalski był współtwórcą) zainicjował akcję „Żałoba zegarów” mającą na celu upamiętnienie tej zasłużonej postaci. Kilka dni później, w piątek 27 października o godz. 11.15 zatrzymano wskazówki zegarów m.in. na: budynku Warszawskiego Cechu Złotników, Zegarmistrzów, Optyków, Grawerów i Brązowników, na ratuszach miejskich w Poznaniu i w Świebodzicach, a także inne zegary w Łodzi, Piasecznie, Głogowie, Gdyni. Nawet zegar umieszczony na Pałacu Kultury i Nauki zatrzymano na 15 minut, a na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie czasomierz zatrzymano na 87 minut, mających symbolizować liczbę lat przeżytych przez Mrugalskiego[12].

Żałobny dzwon

     Pamięć o historycznych wydarzeniach wspominanych w konkretnej minucie nie dotyczy wyłącznie Polski. Jednym z najważniejszych wydarzeń dla XX-wiecznych Węgier było podpisanie 4 czerwca 1920 r. traktatu w Trianon, na mocy którego Węgrzy utracili 2/3 swojego dotychczasowego terytorium na rzecz Rumunii, Królestwa Serbów Chorwatów i Słoweńców, Czechosłowacji, Polski i nawet Austrii[13]. Decyzja ta wywołała wówczas (i w każdą kolejną rocznicę) powszechną żałobę w kraju, do dziś pozostając ważnym elementem świadomości społecznej[14]. W 2008 r. w Budapeszcie otwarto Park Trianon, który ma upamiętniać ziemie dawnej monarchii węgierskiej, utracone w wyniku traktatu. Umieszczono tam m.in. żałobny dzwon, który rozbrzmiewa każdego dnia o godz. 16.32, gdyż o tej właśnie porze delegacja węgierska składała podpis pod dokumentem[15].

Osobiste decyzje

Symboliczne nawiązywanie do pewnych zdarzeń może mieć także charakter osobisty. Walery Sławek, zaufany Komendanta, strzelił do siebie w zamiarze samobójczym 2 kwietnia 1939 r. o godz. 20.45, czyli dokładnie o tej samej porze, o której cztery lata wcześniej zmarł marszałek Piłsudski[16].

Więcej przeczytacie w artykule Karola Sanojcy „Symbolika minut” w wydaniu (5/2020) „Wiadomości Historycznych z WOS”.

 


[1] https://visitbydgoszcz.pl/pl/odkryj/co-zobaczyc/2567-mistrz-twardowski-bydgoszcz [data dostępu do wszystkich cytowanych linków internetowych: 28.12.2019].

[2] K. Drąg, A. Żeberkiewicz, 1 września 1939 r., punktualnie o godzi..?, https://www.gum.gov.pl/pl/o-nas/historia/artykuly-historyczne/3171,1-wrzesnia-1939-r-punktualnie-o-godz.html

[3] Obydwa kraje znajdują się w jednej strefie czasowej, nie zachodziła też różnica między czasem zimowym a letnim.

[4] M.T. Wójcicki, Polacy zgubieni w czasie, „Rzeczpospolita”, 27–28.10.2018, s. 30–31.

[5] Różnica ta miała oczywiście podłoże polityczne i była swoistym symbolem rozpadu koalicji antyhitlerowskiej i rozpoczynającej się „zimnej wojny”. Co ciekawe, w Polsce dopiero 24 kwietnia 2015 r. Sejm RP przyjął ustawę o Narodowym Dniu Zwycięstwa obchodzonym 8 maja, jednocześnie znosząc Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności obchodzone 9 maja (Ustawa z dnia 24 kwietnia 2015 r. o ustanowieniu Narodowego Dnia Zwycięstwa. Dz.U. 2015, poz. 622).

[6] https://www.un.org/en/observances/second-world-war-remembrance-days

[7] https://en.wikipedia.org/wiki/Japanese_Instrument_of_Surrender

[8] https://www.zamek-krolewski.pl/zwiedzanie/przydatne-informacje/informacja-o-zegarze-zamku-krolewskiego

[9] Z. Mrugalski, (red. D. Galas), Zegar na wieży Zamku Królewskiego w Warszawie – po 35 latach. Wspomnienie uczestnika prac nad restytucją zegara w latach 1972–1974, „Kronika Zamkowa” 2010, t. 1–2, s. 149–176.

[13] Szerzej zob. D. Kusa, Dejiny a kultúrna trauma. Trianon a politiky verejného spomínania na Slovensku a v Maďarsku, [w:] Rozpad Uhorska a trianonská mierová zmluva. K politikám pamäti na Slovensku a v Maďarsku, red. M. Michela, L. Vörös, Bratislava 2013, s. 277–306.

[14] W centrum Budapesztu, przy parlamencie, w stulecie podpisania traktatu pokojowego w Trianon 31 maja 2020 r. ma zostać odsłonięty monument przywołujący pamięć tego wydarzenia. Na rampie o długości 100 m i szerokości 4 m umieszczony zostanie rozbity granitowy blok, symbolizujący naród węgierski, który został podzielony przez traktat w 1920 r. (https://dailynewshungary.com/hungary-to-erect-memorial-of-trianon-peace-treaty-for-the-100th-anniversary-in-2020/ ).