ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Zamów


Ebooki 


Więcej

"Grupa pułkowników" i ich system wartości

 „Grupa pułkowników” i ich system wartości
 
„Grupa pułkowników” w II Rzeczypospolitej nigdy nie została sformalizowana – wiadomo tylko, że istniała. Stanowiła nieoficjalne grono połączonych więziami środowiskowymi najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, któremu umożliwiła zbrojne przejęcie władzy w Polsce, a następnie utrwalenie autorytarnego systemu rządów.
 
Geneza i twórcy
„Grupa pułkowników” nie utworzyła oficjalnych struktur. Nie zmieniło tego przejęcie władzy w Polsce w maju 1926 r. przez obóz piłsudczykowski, którego byli częścią. Z tego powodu trudno jednoznacznie rozstrzygnąć, kto tę zbiorowość tworzył. Tajemnicą były mechanizmy działania „pułkowników” oparte na specyficznym systemie wartości i przyjętej praktyce politycznej.
Geneza grupy zawiera się w doświadczeniach konspiracyjnej działalności w Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Kluczowy wydaje się jednak okres I wojny światowej i pierwszych lat niepodległości, więc działalności w Legionach Polskich i Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Był to czas, w którym „pułkownicy” wytworzyli specyficzne więzi środowiskowe, umożliwiające przeprowadzenie zbrojnego zamachu stanu w 1926 r.
Pojęcie „pułkownicy” jest konsekwencją wojskowego rodowodu tego środowiska, którego elita grupowa na przełomie lat 20. i 30. uzyskała decydujący wpływ na rządy w państwie polskim. Trzon „grupy pułkowników” tworzyli: Walery Sławek (1879–1939), Aleksander Prystor (1874–1941), Kazimierz Świtalski (1886–1962), Bogusław Miedziński (1891–1972) i Janusz Jędrzejewicz (1885–1951). Spośród wymienionych tylko Miedziński nie był premierem i ministrem po 1929 r.
Doświadczenia inicjatywne dotyczyły okresu działalności konspiracyjnej oraz „Marszu I Brygady”, wyrażone w gorzkich słowach pieśni My, Pierwsza Brygada – swoistym hymnie środowiskowym. Wspólne doświadczenia wojenne doprowadziły do wytworzenia się w ich gronie więzi kombatanckich, które były oparte na wypracowanym systemie wartości.
Był to jednak specyficzny typ więzi, ponieważ w przypadku „pułkowników” wojskowa aktywność przejawiała się pełnieniem wyłącznie funkcji politycznych i wywiadowczych. Dotyczy to nie tylko wymienionych, lecz także innych przedstawicieli „grupy pułkowników”: Józefa Becka (1894–1944), Bronisława Pierackiego (1895–1934), Adama Koca (1891–1969) oraz Ignacego Matuszewskiego (1891–1946). Doświadczenia frontowe albo nie były udziałem „pułkowników”, albo były jedynie epizodem w ich życiorysie. Zdecydował o tym Komendant I Brygady Legionów – Józef Piłsudski, czyniąc w ten sposób polityków wojskowymi, a nie odwrotnie. Korespondowało to z przewagą liczebną w Legionach i POW przedstawicieli polskiej inteligencji: pisarzy, poetów, plastyków, nauczycieli, lekarzy oraz prawników. Było to środowisko predestynowane w większym stopniu do działalności politycznej niż wyłącznie wojskowej, chociaż wielu legionistów nie uniknęło udziału w krwawych walkach frontowych.
 
Idee w systemie wartości
Działalność legionowo-peowiacka stała się fundamentem konsolidującym „grupę pułkowników”. Sprzyjało temu odizolowanie legionistów od społeczeństwa, mające również symboliczne znaczenie. Wyjątkowo trudnym doświadczeniem był niechętny stosunek ludności Królestwa Polskiego do czynu legionowego – poprzedzonego wymarszem I Kompanii Kadrowej z podkrakowskich Oleandrów (6 VIII 1914).
Przyspieszyło to konsolidację i ograniczyło możliwość wpływu ewentualnej zewnętrznej inspiracji na światopogląd legionistów. Ułatwiło też stworzenie własnego systemu wartości6. Oddają to słowa jednego z oficerów sztabu I Brygady Legionów, Tadeusza Kasprzyckiego (1891–1978): „Po roku [od rozpoczęcia wojny – przyp. M.H.] byliśmy gotowi do przyjęcia na siebie jakichkolwiek uderzeń losu. Spojeni w zwarty blok, silny poczuciem swej wartości i zadań stanowiliśmy zespół, na który nie ma śmierci”. Warunki te, w połączeniu z wyjątkową rolą „grupy pułkowników” w Legionach i POW oraz późniejszą służbą w Wojsku Polskim w odrodzonej Rzeczypospolitej, umożliwiały uzyskiwanie kolejnych stopni wojskowych. Stąd wzięło się uzasadnienie dla określenia przedstawicieli tej grupy pojęciem „pułkowników”. Z jednej strony jest to wyższy stopień wojskowy, a z drugiej – dowód usytuowania w szerszej niż elitarni generałowie grupie zawodowej.
Uniwersalny charakter całego środowiska „pułkowników” przedstawiał przyjęty przez jej przedstawicieli system wartości, który był rezultatem wskazań Piłsudskiego. Ten w rozmowie z historykiem i literatem Arturem Śliwińskim (1877–1953) stwierdził, że: „w życiu ciągle wszystko się zmienia, wszystko idzie naprzód, a doktryny stoją w miejscu”. Alternatywę wobec doktryn stwarzał w ocenie Piłsudskiego i jego zwolenników świat idei. W systemie wartości „pułkowników” obecne były rozmaite idee, które przenoszono pragmatycznie na płaszczyznę praktyki politycznej. Waldemar Paruch zwraca uwagę na podział świata polityki na dwa wymiary – refleksji i praktyki. Wynikiem refleksji są idee, natomiast rezultat ich interpretacji to praktyka polityczna, czyli działanie nie zawsze zgodne z przyjmowanymi ideami. W systemie wartości „pułkowników” rdzeniem była idea legionowo-peowiacka, w obrębie której mieściły się idea niepodległości oraz korzenie idei państwowej.
Idea niepodległości była, przed I wojną światową i w jej trakcie, nadrzędna w stosunku do pozostałych – nie tylko w systemie wartości „pułkowników”, ale i wszystkich piłsudczyków. W II Rzeczypospolitej postulat dążenia do niepodległości zastąpiono koncepcją pracy na rzecz jej ochrony przed występującymi zagrożeniami. Była to idea państwowa przyjęta jako najważniejsza w systemie wartości „pułkowników” w dwudziestoleciu międzywojennym.
Na łamach nieoficjalnego organu prasowego „grupy pułkowników”, jakim w latach 1929–1939 była „Gazeta Polska”, przez analogie historyczne wielokrotnie zwracano uwagę na grożące państwu polskiemu niebezpieczeństwa. Organ ten, którego redaktorem był Adam Koc, a następnie Bogusław Miedziński, prezentował niepodległość jako największą wartość i szczególnego rodzaju dobro. Z tego powodu własna państwowość wymagała od polskiego społeczeństwa wzmożonej ochrony przed grożącymi niebezpieczeństwami. Zagrożenia te ukazywała historia, której wskazania „Gazeta Polska” przedstawiała jako aktualne dla odrodzonej po I wojnie światowej Rzeczypospolitej. Miedziński, analizując polskie doświadczenia historyczne, pisał o „wytycznych dziejowych”, umożliwiających uniknięcie katastrofy, jaką niosło zagrożenie wynikające z położenia Polski między Rosją (Związkiem Sowieckim) a Niemcami. Historia miała bezpośredni związek ze współczesnością, napiętnowaną u obu sąsiadów totalitarną ideologią, która wzmacniała tradycyjne dążenia imperialne.
Idea państwowa łączyła się ze wszystkimi koncepcjami politycznymi obozu piłsudczykowskiego – dotyczącymi relacji państwa ze społeczeństwem i stosunku państwa do narodu (w tym także do mniejszości narodowych zamieszkujących II RP). Na podłożu idei państwowej kształtowały się także rozważania ustrojowe, gospodarcze, polityka wyznaniowa oraz wychowanie państwowe. Państwo stawało się naczelnym podmiotem w życiu społecznym i politycznym II Rzeczypospolitej. „Pułkownicy” przyznawali obozowi piłsudczykowskiemu monopol na występowanie w interesach państwa – zarówno w stosunkach wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Uzasadnienia dla idei państwowej „grupa pułkowników” poszukiwała w rozmaitych analogiach historycznych, a przede wszystkim w autorytecie Józefa Piłsudskiego i jego legionistów.
 
Droga do „rewolucji moralnej”
W 1930 r. na łamach „Gazety Polskiej” w niepodpisanym artykule w następujący sposób przedstawiono zwolenników Komendanta w Legionach i POW: „Stworzyliśmy grupę tak zwartą, tak nasyconą jednolitością metody działania i nieustępliwością charakterów, że mimo wszystkich zewnętrznych ciosów – rosła wciąż istotna rozpiętość naszego działania, rosły jego rezultaty, tężał jego rozmach. I my, którzyśmy byli garstką lat temu szesnaście, garścią lekceważoną, stanęliśmy w chwili ziszczenia głównego celu naszych dążeń w roku 1918, jako siła niezaprzeczalnie dominująca w społeczeństwie, którą uznać musieli i pierwsze jej dać miejsce nawet najzawziętsi wrogowie i szydercy”. 
To rozumienie rzeczywistości było znamienne dla najbliższych zwolenników Piłsudskiego również przed przejęciem władzy. „Pułkownicy” nie potrafili zaakceptować tego, że „wrogowie i szydercy” doszli do władzy w niepodległej Polsce, o którą walczyli. Po odzyskaniu niepodległości do najgroźniejszych wrogów zaliczali działaczy prawicowego ruchu politycznego – Narodowej Demokracji, czyli endecji. Walkę z przeciwnikami pojmowali jednak też na szerszej płaszczyźnie – zmagań z niedoskonałościami systemu parlamentarnego wynikającymi z „partyjnictwa” i „doktrynerstwa”. Oba zjawiska prowadziły w ocenie „pułkowników” do dominacji w życiu publicznym interesu partyjnego nad dobrem państwa. 
Niedomagania wynikające z istnienia ustroju parlamentarnego w Polsce – stanowionego konstytucją marcową z 1921 r. – określili pogardliwie mianem „sejmokracji”. Konstytucja marcowa przyznawała bowiem szerokie uprawnienia władzy ustawodawczej, więc parlamentowi – zdominowanemu w polskich realiach przez Sejm. Był to stan nie do zaakceptowania nie tylko dla „pułkowników”, ale też wszystkich zwolenników Piłsudskiego. Ratunkiem był zamach stanu przeprowadzony między 12 a 15 maja 1926 r. Czyn ten – w wyniku którego śmierć poniosło 379 osób – „pułkownicy” uzasadniali w kategoriach moralnych. Ich celem było wytworzenie w społeczeństwie przekonania o istnieniu dychotomicznego podziału na „dobro” i „zło” – pierwszą kategorię reprezentowali piłsudczycy, a drugą ich przeciwnicy. 
 
Więcej przeczytacie w artykule Mateusza Hübnera „System wartości w praktyce politycznej „grupy pułkowników” w najnowszym wydaniu (2/2017) „Wiadomości Historycznych”.