ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH

2011

2010

2009

2008


Cena kompletu wydań 60 zł
Cena jednego wydania 10 zł
Zamów

Język Niemiecki



Wydania z lat 2009-2016 dostepne są w wersji elektronicznej jako pliki PDF. Są one identyczne z wersjami drukowanymi. Jednakże nie zawierają materiałów, które były na płytach CD/DVD dołączanych do niektórych wydań drukowanych.
W wersji drukowanej dostepne jest tylko jedno wydanie - 3/2016.
Więcej


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów




Nowość!


Więcej

Jak Perseverance bada Marsa?

 
Foto - NASA
 

Lą­dowanie łazika Perseverance było kulminacyjnym punktem misji Mars 2020. Jako środka transportu użyto rakiety Atlas V-541. Start jej odbył się 20 lipca 2020 roku a Mars został osiągnię­ty po ponad półrocznym locie, czyli dość szybko. Łazik wylądował w dawnym kraterze uderzeniowym o wiele mówiącej nazwie Jezero, czyli spokojnie możemy uży­wać polskiej nazwy jezioro. Zdaniem ekspertów NASA, faktycznie dawno temu było to głębokie na 250 m jezioro i nie można wykluczyć, że w prehistorycznych czasach pływały w nim marsjańskie sandacze, albo przynajmniej marsjańskie pantofelki.

Głównym celem misji jest przeprowadzenie badań z dziedziny szeroko rozumianej astrobiologii. Astrobiolo­gia, jak większość z nas wie, jest dziedziną badającą życie w kosmosie. Wielu naukowców sądzi, że na Marsie były kiedyś warunki umożliwiające życie. Przede wszystkim była tam woda a nawet podobne do ziemskich oceany. A jak przypuszczamy to właśnie w ziemskich oceanach pojawiło się życie. W tym kontekście pytanie o tym czy życie kiedyś istniało na Marsie uzyskuje wymiar zasadni­czej kwestii poznawczej, bo jeśli na Marsie było życie, to czy potrzebny jest akt tworzenia życia?

Pytanie to nie jest nowe. Tak naprawdę do nauki wpro­wadził je na dobre pewien duchowny, który hobbystycznie zajmował się astronomią. Duchownym tym był Mikołaj Kopernik. Napisałem hobbystycznie, ponieważ astronomia nie była jego głównym źródłem utrzymania. Drugie pytanie to – czy na Marsie jest życie? Tutaj ludzkie poglądy w XIX i XX wieku gwałtownie ewoluowały. Na początku XX wie­ku większość ludzi święcie wierzyła, że na Marsie jest roz­winięta cywilizacja. Dowodem na nią miały być kanały na Marsie. Na serio też obawiano się inwazji Marsjan.

Niestety z czasem okazało się, że kanały te dziwnym trafem nie dają się sfotografować. Pierwsze misje mar­sjańskie ostatecznie rozwiały przeświadczenie o istnieniu marsjańskich kanałów i w ogóle jakiejkolwiek cywiliza­cji. Pierwsze misje udowodniły jeszcze coś. Otóż wyka­zały, że na Marsie nie ma mórz i lądów, chociaż takowe są widoczne z Ziemi. Niestety są to tylko różnice w wiel­kości ziaren marsjańskiego gruntu, skutkujące różnicami współczynnika odbicia światła.

Pierwsze misje marsjańskie wykazały też, że Mars ma zbyt rzadką atmosferę, aby utrzymać ciekłą wodę na swo­jej powierzchni. Ciśnienie marsjańskie jest tak niskie, że jakakolwiek woda ciekła na powierzchni Marsa natych­miast zaczęłaby wrzeć. Nie zniechęciło to jednak poszuki­waczy marsjańskiego życia, tyle, że tym razem miały być to mikroby zagrzebane w marsjańskim gruncie.

Pierwsze badania pod tym względem dały – co cieka­we – dość niejednoznaczne wyniki i kwestia tak napraw­dę do dziś pozostaje nierozstrzygnięta, ale ostatnio jakoś mniej zaprząta uwagę opinii publicznej. Może dlatego, że bakteria to nie to samo co zielony ludzik. Pojawiło się jed­nak kolejne pytanie – czy jest możliwa kolonizacja Mar­sa? Na to pytanie również szukać odpowiedzi ma łazik. Jednym z pytań jest, czy da się na powierzchni Marsa pro­dukować tlen przez rozkład CO2. Na ziemi robią to rośliny i nazywamy to fotosyntezą.

Kwestia marsjańskiej atmosfery jest też istotna z punk­tu widzenia ochrony przed promieniowaniem jonizują­cym pochodzącym zarówno z kosmosu jak i od Słońca. W przypadku Ziemi rolę tarczy przed nim pełni też ziem­skie pole magnetyczne, które na Marsie jest znacznie słab­sze, więc może naukowcy z NASA wymyśliliby sposób, aby jakoś te pole odtworzyć? Jak widać, jeśli ktoś na serio traktuje kwestie kolonizacji Marsa musi się wykazać dużą kreatywnością.

Wróćmy jednak do marsjańskiego łazika. Jest to star­szy brak łazika Curiosity. Jest on o 14% cięższy od swo­jego młodszego brata i ma solidniejsze koła. Reszta wy­posażenia jest zbliżona. No może z jednym wyjątkiem. Ma on na swoim pokładzie drona, który ma sprawdzić czy w marsjańskiej atmosferze da się latać, a kiedy już zacznie latać ma wykonać dokładne mapy okolicy dla przyszłych marsjańskich globtroterów, gdy tacy się tam pojawią. Na­dal nie wiemy czy będzie to za 10, 15, 200 czy 5000 lat, ale chcemy być przygotowani.

Innym pomysłem jest, aby łazik pospacerował sobie po Marsie, zebrał kilka próbek, schował je do torby i w takim stanie przechował je do następnej misji, która miałaby od niego te próbki odebrać. Kiedy będzie mieć miejsce ta mi­sja? Jak na razie nie wiadomo, bo misja ta jest dopiero w planach. Nie za bardzo wiem jak taka misja miałaby dokładnie przebiegać. Mars jest co prawda lżejszy od Zie­mi jednak z drugiej strony jednak trochę waży, w związku z tym łatwiej jest na nim wylądować niż z niego odlecieć, aby odlecieć trzeba bowiem nadać obiektowi tak zwaną drugą prędkość kosmiczną. Każdy w wolnej chwili może policzyć, ile ona wynosi. A kto ma ochotę na dalsze ob­liczenia może też obliczyć jaką część masy rakiety mar­sjańskiej powinno stanowić paliwo, aby mogła się ona oderwać od marsjańskiej grawitacji.

Zbigniew Wiśniewski, "Fizyka w Szkole" 2/2021