ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH
       
Język Niemiecki



Wydania z lat 2009-2016 dostepne są w wersji elektronicznej jako pliki PDF. Są one identyczne z wersjami drukowanymi. Jednakże nie zawierają materiałów, które były na płytach CD/DVD dołączanych do niektórych wydań drukowanych.
W wersji drukowanej dostepne jest tylko jedno wydanie - 3/2016.
Więcej


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Cena kompletu wydań 50 zł
Cena jednego wydania 10 zł
Zamów



Nowość!


Więcej

Luzon - ósmy cud świata



Luzon to największa i najludniejsza wyspa Filipin. Ma powierzchnię 110 tys. km2 i zamieszkuje ją 53 mln mieszkańców. Na Luzonie skupia się życie gospodarcze i kulturalne kraju. Wyspa ta, to szerokie spektrum krajobrazów, klimatów i kultur. Tradycje ludów pierwotnych mieszają się tu z hiszpańskimi tradycjami chrześcijańskimi i amerykanizacją życia współczesnego, nowoczesność i operatywność mieszkańców dużych miast wybrzeża z sennością i zacofaniem małych miast i wsi leżących w górskich regionach wyspy.

Gdy Ferdynand Magellan dopływał do Filipin, na terenie obecnej stolicy stały bambusowe chatki i forteca władcy Sulaymana. Kiedy Hiszpanie skolonizowali wyspy zbudowali w tym miejscu, na wzór europejskich renesansowych grodów, „miasto w murach” – Intramuros, zwane Manilą. Do miasta wiodło siedem bram, modlono się w 17 kościołach. W ciągu 400 lat panowania hiszpańskiego Intramuros stało się centrum kultury, sztuki i władzy, i „wyszło” poza mury. Za nimi powstało tzw. Extramuros. 

Kiedy skończył się okres panowania hiszpańskiego (jak mawiają Filipińczycy ‒ okres życia klasztornego), w 1898 roku pojawili się na Filipinach Amerykanie. Ci rozszerzyli granice administracyjne wskutek czego Intramuros stało się jednym z 11 okręgów miejskich, przebudowali też miasto. Główny urbanista Dani Burnhamna rozplanował miasto na nowo. Wytyczył szerokie arterie, zainicjował budowę parków, nabrzeży i budynków rządowych. Niestety II wojna światowa przerwała okres świetności. W wyniku krwawych walk między Amerykanami a Japończykami w lutym 1945 roku, podobnie jak Warszawa, miasto zostało prawie całkowicie zburzone i utraciło status stolicy. (Prezydent Elpidio Qurinio w 1948 r. przeniósł stolicę na przedmieścia do Quezon City. Funkcję stolicy Manila odzyskała za prezydentury Ferdynanda Marcosa  w 1976 r.) (…)

W górskich terenach północnego Luzonu, w krajobrazie dominują wijące się na stokach tarasy ryżowe. Rozciągają się one na powierzchni około 10 tys. km kwadratowych i długości 20 tys. km, w prowincjach Benguet, Mountain, Kalinga i Ifugao. W przeszłości dotarcie tu było nie lada wyzwaniem. Wstępu na te obszary przez wieki broniły gęsto zalesione góry jak i ludzie. Szlaki przetarli dopiero Amerykanie, którzy na początku XX wieku wybudowali pierwsze drogi, nawrócili miejscową ludność ‒ Igorotów, (Igorocito hiszpańska nazwa „ludzi gór”, do których zalicza się plemiona Bontok, Ifugao, Kalinga, Kankanay i Ibaloi. Uważa się, że praprzodkowie przybyli prawdopodobnie z północnych Indii.), wybudowali misje, szkoły i szpitale. Otwierając się na świat odizolowane dotąd społeczności, zarzuciły swoje pierwotne zwyczaje i zdjęły z siebie odium łowców głów. Zwyczajem powszechnym było tu bowiem toczenie wojenek między lokalnymi plemionami, zamieszkującymi sąsiednie doliny. Przyczyną walk była między innymi tradycja, zgodnie z którą głowa wroga była świadectwem odwagi i męstwa wojownika oraz stanowiła nieodzowny element wielu rytuałów i obrzędów. Niestety zwyczaje te przerodziły się w nieustającą wendettę, którą zarzucono stosunkowo niedawno. 

Po Igorotach pozostały tarasy ryżowe będące świadectwem ich pracowitości i wysokich umiejętności konstrukcyjnych. Najładniejsze wpisane dzisiaj na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, zachowały się w prowincji Ifugao. Szczególnie pięknie prezentują się w okolicach Banaue i Batad. Tarasy w obu miejscowościach mają różne oblicza, na co wpływ ma przebieg pasma górskiego, nachylenia stoków czy możliwości doprowadzenia wody. Ich budowa rozpoczęła się 2000 lat temu, ale żeby utrzymać je w dobrym stanie, co roku trzeba je wzmacniać i reperować, by się nie osuwały. A osuwanie odgrywa tu pierwszorzędną rolę za sprawą intensywnych opadów monsunowych, które wzmagają się podczas tajfunów oraz nacisku wyżej położonych tarasów. 

Szczególnie trudne do utrzymania są tarasy w Batad. Powoduje to stromość stoku, na którym się wznoszą. Najwyższy i najniższy stopień dzieli różnica wysokości względnej wynosząca 300 m; najwyższe leżą bowiem na wysokości 1030 m n.p.m., a najniższe około 700 m n.p.m. Stromizna powoduje, że poletka są niewielkie, ich szerokość waha się od 4 m w górnych partiach do 20 m na dole, a wysokość kamiennych ścian dochodzi do 3 metrów. 

Patrząc na monumentalność tego dzieła można zadać sobie pytanie, ile wysiłku kosztowało wzniesienie takiej konstrukcji, wiedząc że miejscowa ludność nie dysponowała maszynami. Budowę tego typu rozpoczynano od wyrównywania powierzchni, następnie stawiano mury oporowe z kamienia (w przypadku Banaue są to wały ziemne). Ważne było również wykonanie sprawnego systemu irygacyjnego, który zasilany jest wodą wypływającą z lasów porastających szczytowe partie gór. Woda spływając kaskadami grawitacyjnie nawadnia kolejne poletka. Mimo że okres wegetacyjny trwa tu cały rok, zbiorów dokonuje się tylko raz, a ich czas przypada na czerwiec-lipiec. Po zbiorach umacnia się ściany tarasów i naprawia system irygacyjny, po czym w miesiącach zimowych orze się pola przy pomocy bawołów. 

Na wszystkich tarasach w górskich prowincjach Luzonu ryż uprawia się ekologicznie, w przeciwieństwie do obszarów nizinnych. Tu króluje ryż RH-8 (odmianę tę uzyskano krzyżując indonezyjską odmianę „Peta”i chińską „Dee-geo-woo-gen”, które ma twardszą i krótszą łodygę i większą wiecheć), wysokoplenna odmiana tego zboża, którą wyhodowano na Filipinach w latach 60. XX wieku. Wprowadzenie jej do uprawy stało się synonimem zielonej rewolucji. Pozwoliło na 2- i 3-krotny wzrost wydajności z hektara, co miało niebagatelne znaczenie w wyżywieniu gwałtownie rosnącej populacji w krajach azjatyckich, będących tradycyjnym konsumentem tego zboża. Na samych Filipinach produkcja ryżu wzrosła z 3,2 mln ton w 1970 roku  do 19,7 mln ton w 2018 r. Produkcja nie zaspokaja jednak popytu i Filipiny są importerem tego zboża. 

Wpisanie tarasów na Listę UNESCO w 1995 r. jest dla nich zbawienne. Tereny te wyludniają się i coraz mniej osób, zwłaszcza młodych, zainteresowanych jest żmudną, mało dochodową pracą. Gdyby nie prace naprawcze, ten „ósmy cud świata” uległby dewastacji. Nadzieją na ich przetrwanie jest rozwój turystyki. 

Więcej przeczytacie w artykule Mariana Dziadka "Na Luzonie" w najnowszym wydaniu (2?2019) "Geografii w Szkole".

Foto - Adobe Stock i Marian Dziadek