ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Zamów


Ebooki 


Więcej

Astrofizyka

 

Po co nam nowe planety?


Coraz trudniej przebić się w mediach informacjom o odkryciach nowych planet. Większe zainteresowanie budzą już w zasadzie tylko odkrycia planet zbliżonych do Ziemi . Licznik określający liczbę znanych pozasłonecznych globów wskazuje już 3411 obiektów (stan z 20 maja 2016 roku) i został niedawno mocno „podkręcony”. Astronomowie pracujący nad projektem misji teleskopu Keplera ogłosili właśnie nową metodę analizy i weryfikacji danych obserwacyjnych.
Misja Keplera od kilku lat przynosi mnóstwo odkryć, gdy odbywają się konferencje podsumowujące kolejne etapy jej działania. W połowie ubiegłego roku liczba planet zidentyfikowanych przy użyciu tego teleskopu przekroczyła tysiąc, a 10 maja 2016 roku, dzięki nowej metodzie weryfikacji, poinformowano o potwierdzeniu istnienia 1284 planet, tym samym z nawiązką podwajając liczbę wcześniejszych odkryć.
Sonda, zgodnie ze swym przeznaczeniem, obserwowała zmiany jasności ponad 100 tys. tych samych gwiazd przez prawie 4 lata w poszukiwaniu okresowych tranzytów planet. Do obserwacji wybrano region pogranicza gwiazdozbiorów Łabędzia i Lutni. Obecnie, po dość poważnej awarii, teleskop działa jeszcze w drugiej fazie misji, obserwując dodatkowe obszary w pobliżu ekliptyki i co kilka miesięcy zmieniając obszar swego działania.
Ponadto trwają kolejne analizy uzyskanych wcześniej danych, następuje też żmudna i czasochłonna weryfikacja kandydatów na planety, zwykle wymagająca wielokrotnych obserwacji z użyciem największych naziemnych instrumentów.
Tymczasem zaprezentowano właśnie wyniki odmiennego podejścia do danych obserwacyjnych, tym razem jest to pogłębiona analiza statystyczna krzywych blasku gwiazd. Chodzi o możliwość precyzyjnego rozpoznawania, czy za dany charakter zmian odpowiada rzeczywiście obecność tranzytujących planet, czy też powodują je inne czynniki (np. tranzyty brązowych karłów, gwiazd mało masywnych albo też zakrycia składników gwiazd w układach podwójnych). 
Astronomowie z uniwersytetu w Princeton opracowali pakiet oprogramowania Vespa, poddający analizie dotychczas zebrane dane. Vespa m.in. procentowo określa prawdopodobieństwo, że za dane zmiany blasku może odpowiadać planeta. Tylko obiekty wykazujące prawdopodobieństwo większe niż 99% zostały uznane za nowo odkryte planety. Metoda pozwoliła pozytywnie zweryfikować 984 wcześniej potwierdzone planety oraz wskazała 1284 nowe tego typu obiekty. Spośród przeszło 2000 pozostałych kandydatek wydaje się bardziej prawdopodobne, że kolejnych 1327 obiektów okaże się planetami, natomiast 707 obiektów z większym prawdopodobieństwem „udaje” planety.
Tego typu nowatorska metoda wydaje się też kluczowa dla przyszłych poszukiwań tranzytów i ich dalszych analiz. W 2018 roku NASA planuje bowiem umieszczenie na orbicie kolejnej sondy – Transiting Exoplanet Survey Satellite (http://tess.gsfc.nasa.gov/), która będzie śledzić blask ponad 200 tys. gwiazd w poszukiwaniu tranzytów planet o rozmiarach Ziemi i super-Ziemi (czyli dwukrotnie większych od naszej planety).
Takich ziemiopodobnych planet, dzięki nowo przeprowadzonej analizie, jest teraz 550. Dziewięć z nich należy do elitarnej grupy 21 obiektów leżących w ekosferze swojej macierzystej gwiazdy.
Odkrycia misji Keplera są niezwykle ciekawe same w sobie, ale w kontekście edukacji warto zwrócić uwagę na ich przydatność w wyjaśnianiu i ilustrowaniu podstawowych praw natury. Tę cechę zauważyli twórcy misji, przygotowując jej stronę internetową (http://kepler.nasa.gov/), na której można znaleźć mnóstwo zdjęć i interaktywnych symulacji.
Niezwykle przyjazny dla użytkownika interfejs zachęca do samodzielnego zgłębiania różnych tematów, np. Znaczące odkrycia, Jak Kepler znajduje planety?, Misja, Nauka, Edukacja. W tym ostatnim dziale znajdziemy wiele pomysłów i inspiracji do pracy z uczniami – naprawdę warto przyjrzeć się dokładniej tej ofercie (szczególnie polecamy projekt Planet Hunters, www.planethunters.org) (...)

Internetowe projekty edukacyjne
Na zakończenie jeszcze drobna zachęta do zaangażowania uczniów w ciekawe projekty edukacyjne. Pisaliśmy już wcześniej o projekcie Planet Hunters, który zresztą swego czasu doczekał się polskiej wersji językowej. Warto wspomnieć też o Rafale Herszkowiczu – informatyku ze Zgierza, a przede wszystkim astronomie amatorze, który zapisał się jako współodkrywca jednej z planet [3].
Projekty internetowe najogólniej można podzielić ze względu na rodzaj uczestnictwa na czynne i bierne.
Uczestnictwo czynne oparte jest na wspólnej pracy i polega na dostarczaniu, porządkowaniu, klasyfikacji lub wyszukiwaniu określonych informacji. Do tego rodzaju projektów można zaliczyć m.in.:
Wikipedię – encyklopedię tworzoną przez wolontariuszy;
Open Directory Project (zwany też jako DMOZ) – katalog stron WWW;
Galaktyczne Zoo – projekt astronomiczny, w którym uczestnicy klasyfikują i porównują galaktyki na podstawie zdjęć wykonanych automatycznie teleskopem Sloan Digital Sky Survey o średnicy zwierciadła równej 2,5 m (w najnowszej edycji również teleskopem Hubble’a). W projekcie wzięło już udział ponad 250 tys. osób, z tego z Polski prawie 10 tys.! I tu możemy się pochwalić polską wersją językową http://www.galaxyzoo.org/?lang=pl. Powstała ogromna baza danych, a odkryciami użytkowników zajęły się teleskopy na Ziemi i w Kosmosie. Możemy się dowiedzieć zaskakujących rzeczy o naturze galaktyk. Na przykład dawniej astronomowie zakładali, że galaktyki mające barwę czerwoną to najprawdopodobniej galaktyki eliptyczne. Dzięki pomocy użytkowników Galaktycznego Zoo okazało się, że mniej więcej 1/3 czerwonych galaktyk to galaktyki spiralne oraz że jest więcej niż sądzono niebieskich galaktyk eliptycznych, obejmujących także mały, lecz istotny odsetek galaktyk formujących znaczącą liczbę nowych gwiazd – czasami aż 50-krotnie przewyższającą liczbę gwiazd w naszej Galaktyce.
Uczestnictwo bierne polega na bezpłatnym udostępnianiu mocy obliczeniowej swojego komputera przyłączonego do internetu. Zwykle projekt taki polega na wykorzystywaniu mocy obliczeniowej komputerów w celu wykonania na nich żmudnych i czasochłonnych obliczeń niezbędnych do rozwiązania danego problemu. Tę grupę projektów obejmuje wspólne hasło BOINC (Berkeley Open Infrastructure for Network Computing, tj. Otwarta Infrastruktura Przetwarzania Rozproszonego Uniwersytetu Berkeley; patrz np. http://www.boincatpoland.org/wiki/BOINC). Na stronie znajdziemy listę zawierającą ponad 100 różnych projektów, w tym kilka z dziedziny astronomii (np. Cosmology@home, Einstein@home, SETI@home, Universe@home):
Cosmology@home – projekt powstał na Uniwersytecie Illinois i może się przyczynić do lepszego rozumienia natury Wszechświata. Jego celem jest poszukiwanie modelu, który najlepiej opisywałby Wszechświat, oraz znalezienie grupy modeli zgodnych z dostępnymi danymi astronomicznymi i fizyką cząstek elementarnych. Użytkownicy obliczą przewidywania milionów teoretycznych modeli opisanych przez różne kombinacje parametrów. Wyniki obliczeń zostaną porównane ze wszystkimi dostępnymi danymi. Ponadto projekt może ułatwić zaplanowanie przyszłych obserwacji i eksperymentów oraz analizę wynikających z nich danych (np. z satelity Planck).
Einstein@home – zgodnie z teorią sformułowaną przez Alberta Einsteina zmiany w polu grawitacyjnym powodują zmiany w zakrzywieniu czasoprzestrzeni. Najprościej można wykryć to zjawisko, mierząc w sposób ciągły odległość między dwoma punktami. Fale grawitacyjne, przechodząc w pobliżu, powodują niewielkie zmiany tej odległości. W tym celu koło Hanoweru w Niemczech zbudowano laboratorium GEO 600, a w stanach Luizjana i Waszyngton w USA laboratoria LIGO. Do mierzenia odległości wykorzystuje się w nich po dwa bardzo długie, prostopadłe tory laserowe (600 m w GEO 600 i około 4 km w LIGO). Dzięki tak znacznej długości możliwe jest mierzenie zmian odległości rzędu jednej milionowej średnicy atomu wodoru. W ramach projektu Einstein@home bada się dane pochodzące ze wszystkich trzech laboratoriów w celu wykrywania fal grawitacyjnych wytwarzanych przez szybko obracające się gwiazdy neutronowe, czyli pulsary, bądź też, jak to było w przypadku ogłoszonego niedawno odkrycia, zderzające się czarne dziury [4].
SETI@home – projekt zrzesza internautów w celu znalezienia obcych cywilizacji. Zadaniem uczestników projektu jest przetwarzanie danych otrzymanych z radioteleskopów rozsianych po całym świecie w nadziei, że znajdą w „kosmicznym szumie radiowym” uporządkowane sygnały, które mogłyby być nośnikiem informacji przesyłanej przez pozaziemskie cywilizacje. Obecnie projekt SETI@home – choć wciąż nie może się poszczycić jakimikolwiek realnymi osiągnięciami – zrzesza ponad 2 mln wolontariuszy i jest największym tego rodzaju projektem.
Universe@home – to już polska specjalność! Proszę zajrzeć na stronę http://www.universeathome.pl/universe/ (...)
 
 
 
Więcej przeczytacie w artykule Krzysztofa Rochowicza „Po co nam nowe planety, czyli astrofizyka w pigułce” w najnowszym wydaniu (6/2016) „Fizyki w Szkole”.

(...) - skróty pochodzą od redakcji