ASPress - czasopisma pedagogiczne


ARCHIWUM WYDAŃ CYFROWYCH


Zbiór 52 felietonów poświęconych współczesnej Polsce, Polakom, polityce, roli telewizji i mediów we współczesnym świecie, globalizacji i konsekwencji wynikającej z naszego otwarcia na świat.
Wydanie w postaci pliku PDF
Cena 10 zł.
Zamów


Książka o podróżach, poznawaniu, odkrywaniu i podbijaniu świata, o pokonywaniu kolejnych horyzontów ludzkiego rozwoju. Ludzie wędrują od wieków, zawsze chcieli zobaczyć, co jest za kolejną rzeką, górą, morzem, za nowym horyzontem. Ta wędrówka pozwoliła najpierw poznać naszą planetę, a dziś już zaprowadziła człowieka poza granice Układu Słonecznego. Kim są ci, którzy zmieniają historię świata? Dlaczego Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, a Mikołaj Kopernik „poruszył” Ziemię?
Wydanie w postaci pliku PDF.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydanie drukowane



Historia powstania  * Dane techniczne * Słynne rajdy * Rozwiązania konstrukcyjne

Pierwszy pojazd z napędem na obie osie skonstruowano w 1824 r. a więc ponad pól wieku wcześniej od samochódu. Jednak dopiero wojskowi amerykańskiej armii jako pierwsi chcieli mieć pojazd, który pojedzie każdą drogą, pokona głębokie rowy  i wyposażony będzie we wciągarkę, tak by mógł poruszać się w każdym terenie.
Cena 10 zł.
Zamów

Wydania specjalne "Geografii w Szkole"

2011

2010

2009

2008


Zamów


Ebooki 


Więcej

Mars Desert Research Station, czyli Mars na Ziemi

 

Relacja z pobytu w symulowanej bazie marsjańskiej w Utah (USA) pierwszej polskiej załogi EXO.17

 

10, 9, 8, 7 ….. i wystartowali. Jest 9 marzec 2017- symulacja załogowej misji na Marsa do stanu Utah w USA na pustynię San Rafael 11,63 km (7.23 mil) na północny zachód od miejscowości Hanksville. Misja pod nazwą Exo.17 o numerze załogowym 176 trwała 2 tygodnie i odbyła się w analogu bazy marsjańskiej - Mars Desert Research Station (MDRS) należącej do Mars Society.

Uczestnicy misji mieszkają w specjalnie zbudowanym pomieszczeniu o nazwie „habitat”. Habitat (z łac. habitat – mieszka) czyli budowla o kształcie cylindra o średnicy około 10 metrów i wysokości 10 m jest mieszkaniem załogi jak i miejscem pracy.

Habitat został zaprojektowany i zbudowany w 2002 roku przez dr Roberta Zubrina założyciela Mars Society a jednocześnie inżyniera do spraw astronautyki. Budowla ta składa się z dwóch kondygnacji: górnego pokładu i dolnego, które łączy zejście w postaci drewnianej drabinki. Na górze znajduje się część mieszkalna z aneksem kuchennym: lodówką, kuchenką mikrofalową, kuchenką gazową, stołem, na którym można przygotowywać i spożywać posiłki a także pracować nad raportami z każdego dnia misji. Na górnej kondygnacji znajduje się także 6 wąskich kabin z miejscem do spania.

Pokład dolny to część robocza z dwoma wyjściami zaopatrzonymi w symulowane śluzy, szatnią na skafandry kosmiczne i hełmy oraz prysznic i toaleta. Woda do habitatu dostarczana jest poprzez system rur i pomp doprowadzających wodę ze zbiornika o pojemności 450 galonów (1704 l) do zbiornika na górnym pokładzie habitatu o poj. 60 galonów (227 l), skąd jest rozprowadzana grawitacyjnie podczas użycia. Woda ze zbiornika 450 musi wystarczyć na całe dwa tygodnie pobytu 6 osobowej załogi, dlatego tak ważna jest oszczędność podczas korzystania z prysznica czy toalety. Długie relaksujące kąpiele niestety nie wchodzą w grę.

W przeszłości system odzyskiwania wody stosowany był w pierwszych latach działalności MDRS w postaci filtrów piaskowych i węglowych, ale woda ta była tylko używana do spłukiwania toalety. Odzyskiwanie i uzdatnianie wody tak aby była bezpieczna do picia, mycia i spożywania jest zbyt kosztowne. Taki system działa jedynie na statkach kosmicznych i na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS, gdzie wodę odzyskuje się nawet z płynów fizjologicznych.

Optymalna liczba astronautów, która miałaby w przyszłości podróżować na Marsa to 6 osób. Dlatego właśnie 6 kabin jest przygotowanych dla sześciu zaproszonych członków załogi, w skład której zazwyczaj powinien wchodzić dowódca (Commander), geolog (Crew Geologist), biolog (Crew Biologist), specjalista ds. bezpieczeństwa i higieny pracy lub psycholog (Health and Safety Officer (HSO)), inżynier (Chief Engineer), osoba zajmująca się logistyką symulacji (Executive Officer (ExO)), ewentualnie Press Officer czyli tzw. „kronikarz” który jest odpowiedzialny za przygotowywanie dokumentacji każdego dnia misji. Wśród naukowców oczywiście może znaleźć się także chemik, fizyk czy astronom.

Każdy z członków załogi, aby otrzymać zaproszenie do udziału musi wysłać swoją kandydaturę do komisji Mars Society ze ściśle opisanym planem badań. Plan ma oczywiście nawiązywać do badań na Marsie, czyli korelować z badaniami jakie mogłyby być przeprowadzane na Czerwonej Planecie lub wiązać się z przygotowaniem wyprawy na Marsa.

Obok habitatu znajduje się szklarnia, czyli GreenHab, przeznaczona do uprawy roślin w sposób konwencjonalny i hydroponiczny. Uprawą zajmuje się zazwyczaj biolog załogowy. Biolog ma za zadanie wybrać do uprawy takie rośliny które mogłyby przetrwać w podróży kosmicznej i w bazie marsjańskiej. Oczywiście podstawową rośliną uprawną w GreenHabie jest ziemniak. Bywały takie załogi które do swojej diety włączały przede wszystkim rośliny wyhodowane przez siebie lub poprzednie załogi w przypadku ziemniaka.

Niedawno powstała 7 metrowa kopuła geodezyjna, w której mieści się laboratorium z dość bogatym wyposażeniem do przeprowadzania analiz chemicznych i biologicznych oraz stanowiska pracy dla naukowców. Do dyspozycji są dwa mikroskopy oraz cały zestaw drobnego sprzętu laboratoryjnego, odczynników, itd. Obserwatorium astronomiczne, które znajduje się kilka metrów od laboratorium jest dostępne, jeśli w skład załogi wchodzi astronom. Pod niewielką kopułą obserwatorium mieści się 14 calowy teleskop ufundowany przez firmę Celestron. Wszystkie pomieszczenia MDRS połączone są ze sobą poprzez naziemne tunele, aby umożliwić uczestnikom poruszanie się bez konieczności zakładania skafandra. Zasadą symulacji misji marsjańskiej jest wychodzenie na zewnątrz habitatu tylko w symulowanym skafandrze kosmicznym, tak jak to się dzieje podczas prawdziwych spacerów kosmicznych EVA (Extra-Vehicular Activity).

Habitat zasilany jest przez panel baterii słonecznych o mocy 15 kW. Generator znajdujący się w pod kopułą laboratorium o mocy 12 kW uruchamia się automatycznie, gdy istnieje zwiększone zapotrzebowanie energetyczne niż są w stanie zapewnić panele 15kW, i dzięki temu energia dostarczana jest przez 24 godziny.

Trochę o jedzeniu

Od kiedy człowiek wybrał się w przestrzeń kosmiczną musiał poradzić sobie z brakiem grawitacji. Niestety w statku kosmicznym nie zrobimy kanapki, czy nie położymy na talerzu zwykłego schabowego, bo wszystko zaraz będzie unosić się. Dania obiadowe, zupy, napoje, przekąski, desery, to wszystko było pakowane niegdyś w tubki. Załogi na symulowanych stacjach kosmicznych, na szczęście, nie muszą zmagać się z brakiem grawitacji, więc, mogą jeść wszystko, ale czy zupełnie wszystko? Na pustyni przecież nie ma sklepu, zatem taką żywność trzeba sobie przygotować. Zakupu prowiantu dokonuje się na dwa tygodnie trwania misji, a osoba odpowiedzialna za gotowanie, wcześniej wybrana przez załogę, przygotowuje posiłki. Osoby gotujące, oczywiście, według uznania mogą się wymieniać. Do przygotowania posiłków służy kuchenka gazowa umieszczona na górnym pokładzie habitatu w aneksie kuchennym.

Od jakiegoś czasu na wyposażeniu habitatu dla członków załogi zakupione są produkty liofilizowane, czyli kompletnie pozbawione wody i szczelnie zamknięte w puszkach. Przygotowane wcześniej w procesie liofilizacji, czyli zamrożone do bardzo niskiej temperatury w ciekłym azocie i prawie próżni. Taki produkt po dodaniu wody zamienia się w posiłek gotowy do spożycia od razu lub po wcześniejszym jego podgrzaniu. Można zatem skosztować jak smakują suszone brokuły, ser żółty, jajka w proszku, kurczak, ale oczywiście po przyrządzeniu.

Owoce liofilizowane nadają się bezpośrednio do spożycia i są bardzo smaczne, np. suszone jagody czy truskawki świetnie smakują dodane do musli. Niestety nie radzę przyrządzania masła w proszku, bo ten produkt jest wyjątkowo daleko odbiegający od oryginału. Takie produkty sprawdzają się także w dalekich podróżach na statkach i wśród alpinistów. Tutaj także można robić sobie kanapki z chleba, tylko chleb wcześniej trzeba upiec, gdyż na pustyni nie ma piekarni więc mąka zabrana na misję powinna wystarczyć na dwa tygodnie pobytu.

Jedzenie chleba na prawdziwej stacji kosmicznej jest zabronione, gdyż okruchy unoszące się wszędzie mogłyby uszkodzić aparaturę. Chleb zastępowany jest przez tortillę. Podobnie soli i pieprzu używa się tylko w płynie. Niezdrowe jest także picie napojów gazowanych w nieważkości, gdyż gaz powoduje unoszenie się zjedzonego pokarmu i dalej już nie będę opisywać. Odeszło się już od tubek, a posiłki są pakowane próżniowo w woreczki lub puszki. Po rozpakowaniu i podgrzaniu posiłki są mocowane na specjalnym stole za pomocą pasków, rzepów, magnesów. Agencje kosmiczne dochowują wszelkich starań, aby pokarmy smakowały jak te podawane w domu.

Więcej przeczytacie w artykule Mars Desert Research Station, czyli Mars na Ziemi w najnowszym wydaniu (2/2018) ”Fizyki w Szkole”